Czy deweloper wytnie 340 drzew w granicach KPN?

Sprawy działki 139/1 w Lipkowie ciąg dalszy. Właściciel terenu zwrócił się o pozwolenie na wycinkę 340 drzew, by przygotować teren pod budowę 17 domów. A wszystko to w granicach Kampinoskiego Parku Narodowego.

Historia tej działki położonej na granicy KPN w Lipkowie zaczyna się w roku 2016. To właśnie wtedy dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego podpisała umowę, na mocy której wymieniła tę nieruchomość o powierzchni 3,8 ha na 55 ha położone w gminie Czosnów w miejscowościach Małocice i Truskawka. Jak uzasadniał tę decyzję Park, w ten sposób przejęto obszar szczególnie wartościowy pod względem przyrodniczym i krajobrazowym, gdzie występują rzadkie i chronione gatunki roślin, bezkręgowców, płazów i ptaków, a także cenne siedliska przyrodnicze. Działkę w Lipkowie określono natomiast jako zbędną z punktu widzenia ochrony przyrody.

Nieruchomość może i była zbędna dla ochrony przyrody, ale z pewnością jest niezwykle cenna dla deweloperów. Tym bardziej że już od 2011 r. działka figuruje w miejscowym planie zagospodarowania jako przeznaczona pod zabudowę. Wprawdzie pewną przeszkodą jest to, że obecnie znajduje się w graniach KPN, ale – jak informuje dyrekcja – to ma się wkrótce zmienić. Biorąc zatem pod uwagę powyższe, jak i fakt, że nieruchomość jest gęsto porośnięta drzewami, nikogo nie powinno zaskakiwać, że inwestor wystąpił o zgodę na wycinkę drzew, i to od razu w liczbie 340.

Cóż… może to nie dziwi, ale niektórych z pewnością oburza. Na przykład Stowarzyszenie Babice dla Przyrody, które nagłośniło sprawę w mediach społecznościowych. Wcześniej wezwało Radę Gminy Stare Babice do usunięcia naruszenia prawa w związku z ustaleniami MPZP (decyzją radnych wezwanie zostało odrzucone), a następnie skierowało sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (sprawa jest w toku).

Wniosek o wycinkę został złożony 13 września, natomiast wg informacji UG Stare Babice z 25 października decyzja w tej sprawie wciąż nie zapadła.

Na łamach „Kuriera” z pewnością będziemy informować o rozwoju sytuacji.

Autor: Jerzy Królikowski

Dumny redaktor naczelny od 2010 roku. Miłośnik Puszczy od jeszcze dłuższego czasu. Po Kampinosie głównie biega i jeździ na rowerze

11 komentarzy do wiadomości “Czy deweloper wytnie 340 drzew w granicach KPN?

  1. A jest jakaś różnica czy je wytnie deweloper, czy je powali brudnica mniszka, czy same padną ze starości?. Nawet te domy co je postawi deweloper też w końcu rozsypią się w proch. Bo jak uczy doświadczenie , nie ma niczego wiecznego na tym świecie pełnym złości. Jeszcze wycięcie i spożytkowanie jako materiału budowlanego albo na meble, wydaje się najrozsądniejsze s poważaniem bes obrazy.

  2. Jeśli “już” to działka od 1999 r. jest przeznaczona pod zabudowę w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.

    1. Zgadzam się. historia zaczyna się właśnie to i działka jest pod zabudowę od lat. Zmiana tego statusu oznacza, że wartość działki spadnie i będzie trzeba płacić odszkodowanie…

  3. Teren ten jest w obszarze Kampinoskiego Parku Narodowego, na którym wycinka jest niedozwolona. Nie wiem więc jakim cudem znalazł się więc w miejscowych planach zagospodarowania pod zabudowę??!!

  4. Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw to uważam że blokowanie jest prawidłową koncepcją i w dodatku szeroko stosowaną w Polsce. Po pierwsze primo nie ma niebezpieczeństwa że ktoś nas spałuje lub poszczuje psem albo okulawi z powodu że się szwendamy po cudzej własności a nawet jak by to niezawisłe sądy przyznają nam odszkodowanie godne tak że do końca życia nie musimy się martwić o każdy grosz, no wprost żyć nie umierać. Po drugie primo nawet jak nie spadniemy z drzewa i nie wygramy odszkodowania to i tak przy uporczywym i długotrwałym blokowaniu, prędzej czy później umoczymy pyska w melasie. A drzewa jak to drzewa , nie będą protestować bez względu na to czy się je wytnie czy je wpiepszy brudnica. No to kto tam głodny lub spragniony abo znudzony bo za mało się dzieje niech bieży do kampinosa i protestuje , blokuje, przykuje się do drzewa albo wdrapie na niego i szcza na tych pod nim .S poważaniem , taka nowa tradycja.

  5. najwięksi przeciwnicy tej wycinki – w tym osoby reprezentujący stowarzyszenie – mieszkają przypadkowo w najbliższym sąsiedztwie działki, a mianowicie – w szumnie ogłaszanym niegdyś w mediach prestiżowym zamkniętym Osiedlu Kampinos.

    Osiedle strzeżone zamknięte od ludzi i graniczące bezpośrednio z Kampinoskim Parkiem Narodowym, znajdujące się w Warszawskim Obszarze Chronionego Krajobrazu. Jego mieszkańcy bardzo chętnie przechadzają się przez rzeczona działkę 139/1 ze swoimi psami – zapewne w celu ochrony przyrody. Odgrodzenie się od Kampinoskiego Parku murem z pewnością natomiast ułatwia zwierzętom ruch w tej okolicy. Dodam, że działka tegoż osiedla również ma ciekawa historie a jego mieszkańcy z pewnością maja na uwadze interes inny niż czubek własnego nosa i granica swojego płotu (bo ja mogę a ty nie szanowny panie!).

    Co ciekawe patrząc na historyczne mapy działki jeszcze kilkanaście lat temu była ona polaną i zostawała notorycznie zasiewana samosiejkami przez sąsiadów – no bo jak to na swojej traweczce przed moim domem będę siał drzewa? A gdzie niby wtedy zmieściłbym swój ekologiczny grill i wstawił eko ciche głośniki których muzyka jest niesłyszalna dla zwierząt? A jak niby zmieszczę drzewo na swojej kilkusetmetrowej działce gdzie rośnie piękna zielona trawka? Zapewniam ze moje 2 eko auta które stoją przed domem maja choineczki zapachowe w środku czego więcej ode mnie chcecie?

    Spór jakich wiele – grupa interesów sąsiadów która broni swojego spokoju oraz zasłania się przyrodą i to jest w tym najsmutniejsze.

    1. Trudno się nie zgodzić z tą wypowiedzią. Ochrona przyrody nader często staje się instrumentem w rękach tych, którym już “udało się” zamieszkać / wybudować coś w atrakcyjnej okolicy, ale odmawiają tego prawa innym.

      1. Czy to znaczy że mamy wszyscy machnąć ręką na budowę na terenie KPN? Oczywiście można się zżymać ale to nic nie zmienia w sprawie konieczności ochrony przyrody w parku.

        1. Lepiej by to wyglądało i z pewnością było bardziej wiarygodne, gdyby nie pokłady hipokryzji wylewane do przestrzeni publicznej przez wielu “obrońców przyrody”, o których pisze pan Marek.
          A o przyrodę należy dbać, to jasne. I w szczególności wymagać tego od władz i służb parku narodowego, tego czy innego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *