Zakaz wstępu do KPN odwołany! Pewne ograniczenia jednak zostają

Zakaz wstępu do Kampinoskiego Parku Narodowego

Niecały miesiąc (od 26 marca do 20 kwietnia) obowiązywał zakaz wstępu do Kampinoskiego Parku Narodowego związany z epidemią koronawirusa. Dziś dyrekcja poinformowała o jego odwołaniu.

Jest to związane z rozporządzeniem premiera, które znosi zakaz przebywania na publicznych terenach zielonych, w tym w parkach, na skwerach czy właśnie w lasach.

Jak informuje dyrekcja, otwarte zostają szlaki turystyczne, ścieżki dydaktyczne i parkingi. W dalszym ciągu zamknięte pozostają ośrodki edukacyjne i obiekty infrastruktury turystycznej – polany rekreacyjne, place zabaw, urządzenia sportowe, miejsca odpoczynku i wiaty.

Warto dodać, że zgodnie z najnowszymi regulacjami poruszanie się po lasach NIE wymaga noszenia maski ochronnej. Mimo wszystko pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa – unikajmy tłumów, trzymajmy też odległość 2 metrów od innych turystów. Bardzo trafnie zasady odpowiedzialnego poruszania się po lesie ujmuje wartościowy artykuł na stronie Lasów Państwowych.

Na horyzoncie kolejny zakaz?

Poruszając się po Puszczy Kampinoskiej, miejmy na uwadze, że występuje tu rosnące zagrożenie pożarowe – na dziś jest średnie, ale prognozy wskazują, że zapewne wzrośnie. Ważne jest zatem nie tylko unikanie rozpalania jakiegokolwiek ognia (w tym palenia papierosów), ale także niewyrzucanie szkła na ziemię czy parkowanie samochodów wyłącznie na wyznaczonych do tego miejscach (rozgrzany katalizator może łatwo zaprószyć ogień).

Pewnym pocieszeniem jest to, że być może pod koniec tego tygodnia na Mazowszu powinien spaść deszcz – niestety, będą to raczej niewielkie opady. Nie da się zatem wykluczyć, że KPN z powrotem zostanie zamknięty – tym razem z powodu zagrożenia pożarowego. Zachowujmy się zatem odpowiedzialnie i wymagajmy tej odpowiedzialności od innych.

Autor: Jerzy Królikowski

Dumny redaktor naczelny od 2010 roku. Miłośnik Puszczy od jeszcze dłuższego czasu. Po Kampinosie głównie biega i jeździ na rowerze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *