Reaktywacja pomysłu CMK Północ: Pendolino przez Puszczę Kampinoską?

Swego czasu opublikowałem serię wpisów o kolejowych akcentach w Puszczy Kampinoskiej. Ostatni odcinek poświęcony był projektowi północnego odcinka centralnej magistrali kolejowej. Linia ta miała biec z węzła kolejowego w Jaktorowie w kierunku Wyszogrodu, przecinając przy okazji zachodnie krańce Kampinoskiego Parku Narodowego.

Kryzys gospodarczy u schyłku PRL-u sprawił, że realizacja pomysłu skończyła się jedynie na wybudowaniu kilku betonowych obiektów w okolicach Jaktorowa oraz dokonaniu podziałów nieruchomości od Jaktorowa do Teresina (do dziś jest to widoczne w Geoportalu).

Pomysł, wydawałoby się, dawno zarzucono – raz ze względów finansowych, dwa ze względów ekologicznych. W rezultacie w uchwalonym w 2014 roku planie zagospodarowania przestrzennego województwa mazowieckiego śladów po tym przedsięwzięciu szczęśliwie nie ma.

Teraz jednak województwo przystąpiło do kolejnego projektu planu, a tam niespodzianka! CMK-Północ znów się pojawia, i to ponownie w wersji przez zachodni kraniec Puszczy Kampinoskiej. Na oko linia biegłaby od okolic Woli Pasikońskiej na południu, przez ujście Kanału Olszowieckiego do Łasicy i Wilcze Tułowskie, po Śladów Nadwiślański na północy i dalej przez Wisłę.

Fragment projektu planu zagospodarowania województwa z widocznym przebiegiem linii kolejowej dużych prędkości

Skala mapy nie pozwala dokładnie prześledzić przebiegu tej linii – wydaje się, że biegłaby ona tuż obok zachodniej granicy Kampinoskiego Parku Narodowego, ale bez wątpienia przez obszar otuliny, z pewnością przecinając szlaki migracji zwierząt wzdłuż doliny Wisły oraz niektóre łąki i tereny podmokłe. Tak więc o negatywnym wpływie tej inwestycji na kampinoską przyrodę chyba nie muszę nic tu pisać… Generalnie, jeśli uwzględnić rozlewającą się aglomerację warszawską, budowę wylotówki S7 na Gdańsk oraz mostu w gminie Leoncin i jeszcze teraz CMK-Północ, to pewnego dnia okaże się, że Puszcze Kampinoska będzie już ze wszystkich stron otoczona zabudową i ruchliwymi ciągami komunikacyjnymi.

Przez te tereny miałaby biec planowana linia

Skąd ta nagła zmiana planów inwestycyjnych? Wszystko wskazuje na to, że to efekt planowanego z wielkim rozmachem przez rząd Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), który ma powstać w Baranowie pod Warszawą. W ramach inwestycji wybudowane zostanie nie tylko duże lotnisko, ale także ważny węzeł kolejowy, do którego prowadzić będą linie z całego kraju. Jedną z planowanych jest połączenie CPK z Toruniem i Bydgoszczą – to właśnie ono (jak się domyślam) biegłoby skrajem Puszczy.

Ciekawe jest jednak to, że w rządowych planach nie ma na razie choćby orientacyjnych przebiegów planowanych linii do CPK. Na razie wiadomo tylko, skąd i dokąd nowe linie mają biec. Dlaczego więc Urząd Marszałkowski wychodzi przed szereg i forsuje lokalizację inwestycji w tym bardzo kontrowersyjnym miejscu? Nieoficjalnie dowiedziałem się, że proponowany w planie przebieg jest orientacyjny. Sęk w tym, że na mapie załączonej do projektu planu już tak bardzo orientacyjny nie jest – linia ewidentnie przechodzi tuż obok granicy KPN.

Pewnym pocieszeniem jest to, że z prawnego punktu widzenia wojewódzki plan zagospodarowania jest raczej dokumentem strategicznym i zawarte tu zamierzenia nie są w jakikolwiek sposób wiążące dla planów gminnych. Niemniej jednak już samo to, że taki pomysł pojawia się w oficjalnych dokumentach, zaskakuje i niepokoi.

Podkreślmy, że na razie plan ten jest tylko projektem, który może się jeszcze zmienić. Niebagatelna będzie w tym rola dyrekcji Kampinoskiego Parku Narodowego, która – mam nadzieję – złoży stosowne propozycje zmian.

Autor: Jerzy Królikowski

Dumny redaktor naczelny od 2010 roku. Miłośnik Puszczy od jeszcze dłuższego czasu. Po Kampinosie głównie biega i jeździ na rowerze

1 komentarz do wiadomości “Reaktywacja pomysłu CMK Północ: Pendolino przez Puszczę Kampinoską?

  1. O, budowa była dużo bardziej zaawansowana. Nasyp pod planowane tory + elementy wiaduktów były dociągnięte prawie do linii kolejowej Wa-wa Sochaczew. Do tej pory opuszczony wiadukt straszy w Ludwikowie k. Teresina. Nasypy zimne + drogę techniczną z płyt stopniowo rozbierano (oczywiście nocą i po cichu :-), ale nadal można znaleźć jej ślady.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *