Lata walki społeczników i parku narodowego wreszcie się materializują! Na przecinającej Puszczę Kampinoską drodze wojewódzkiej 579, zwanej “kampinoską gilotyną”, powstanie odcinkowy pomiar prędkości. Zarządca drogi ogłosił właśnie przetarg na ten system.
Nazwa “kampinoska gilotyna” jest jak najbardziej na miejscu – od lat na tej drodze przecinającej Kampinoski Park Narodowy z północy na południe giną spore ilości zwierząt, w tym wilki, łosie, sarny, jelenie. By zapobiec tej rzezi, zarządca drogi wprowadził na kampinoskim odcinku tej trasy ograniczenie do 60 km/h. Co chyba jednak nikogo nie dziwi, zdecydowana większość kierowców ma ten limit w głębokim poważaniu. Efekt jest taki, że jak zwierzęta ginęły, tak nadal giną.
Pojawił się zatem pomysł, by kierowców bardziej zdyscyplinować, wprowadzając odcinkowy pomiar prędkości. Doświadczenie z różnych stron kraju pokazuje bowiem, że tego typu rozwiązania bardzo skutecznie zachęcają kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Pomysł prosty, z wykonaniem było jednak trudniej, a to głównie za sprawą trwającego lata urzędniczego ping-ponga między zarządcą drogi a inspektorem transportu drogowego. Urzędnicy w końcu jednak zmiękli, a do bardziej zdecydowanego działania przekonał ich zwycięski projekt z budżetu obywatelskiego województwa mazowieckiego.
Efekty tych starań właśnie się materializują – oto bowiem Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich ogłosił przetarg na “Dostawę i instalację 1 systemu stacjonarnego urządzenia rejestrującego średnią prędkość na określonym odcinku drogi Leszno – Cybulice Małe”. Oferty można w nim składać do 27 czerwca, zaś termin realizacji prac wyznaczono na 18 tygodni. Jeśli zatem procedury przetargowe będą się toczyć bez przeszkód, OPP na drodze 579 powinien ruszyć jeszcze w tym roku.
Timing jest idealny. Już niedługo ma bowiem ruszyć kolejny etap modernizacji drogi krajowej nr 7 ze stolicy do Gdańska, tym razem na odcinku Czosnów – Dziekanów. Jak w banku spowoduje on ogromne korki, które kierowcy prowadzeni przez Google Maps będą masowo omijać przez Puszczę. Droga 579 wciąż będzie zatem pełna samochodów, choć przynajmniej będą one jechać z bezpieczniejszą prędkością.
Problem: Giną zwierzęta.
Jak rozwiązać ten problem? Należy ukarać kierowców.
Oczywiście wiadomo że chodzi o to by doić kierowców na mandaty żeby kaska się zgadzała a prawda jest taka że problemu nie rozwiążą bo zwierzęta i tak będą ginąć.
Ludzie obudźcie się w końcu, im nie zależy na zwierzę†ach tylko na kasie.
Alternatywą jest zamknięcie drogi, która przecina na pół park narodowy. Wyłącznie ruch lokalny, żadnych transferów. To będzie lepsze rozwiązanie dla kierowców?
ktoś stoi z pistoletem przy tych kierowcach i zmusza ich do przekraczania prędkości? Nie bo mają w dupie przepisy to powinni być karani. ja jeżdżę przepisowo i przez ostatnie 10 lat państwo zarobiło na mnie 0zl z mandatów
o matko, nareszcie!
Brawo, brawo! Teraz tylko trzymać kciuki za przetarg i wykonawcę. Ograniczenie jest także w interesie kierowców ponieważ z 60km/h łatwiej wyhamować awaryjnie przed sarną czy dzikiem. W razie ewentualnego zdarzenia będą mniejsze szkody dla ludzi i zwierząt. A ta droga zachęca do szybkiej jazdy. Brak tam przejść dla pieszych, skrzyżowań i innych naturalnych spowalniaczy.
Odcinkowy pomiar prędkości pojawi się niebawem na drodze wojewódzkiej numer 579, prowadzącej przez Kampinoski Park Narodowy. Na trasie pojawiły się już wysięgniki pod kamery.
https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice/kampinoski-park-narodowy-wysiegniki-stanely-przy-drodze-zwanej-gilotyna-wkrotce-pojawia-sie-kamery-st8649451