Mimo że to jeden z najpopularniejszych turystycznych punktów startowych w Puszczy Kampinoskiej, to od lat nie może doczekać się gruntownego remontu. Ale dzięki środkom pozyskanym właśnie przez KPN wkrótce wreszcie się to zmieni.
Jeszcze w 2019 roku pisałem o pierwszych przymiarkach dyrekcji Kampinoskiego Parku Narodowego do remontu infrastruktury turystycznej w Truskawiu. Choć od tego czasu minęło już 6 lat, to owo bardzo popularne wśród turystów miejsce wciąż woła o pomstę do nieba. Miejsc parkingowych tu mało, zaś dojazd do tych, co są, jest po wybitnie nierównej nawierzchni. Jeśli zaś chodzi o udogodnienia dla pieszych i rowerzystów, to wprawdzie jakiś tam toi-toi i wiata są, ale w porównaniu do tego, co jest choćby w Lipkowie czy Granicy, mamy bidę z nędzą.

Jednak po latach przeszkód finansowo-formalnych wreszcie pojawiła się realna szansę na pozytywną zmianę w tym miejscu. W maju dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego uzyskała bowiem dofinansowanie na projekt, który ma odmienić truskawski węzeł szlaków – z funduszy unijnych trafi na ten cel blisko 3,5 mln zł, zaś łączna wartość przedsięwzięcia to prawie 5 mln zł. Na co zostaną przeznaczone te fundusze? Jak wylicza KPN w planach jest:
- modernizacja polany wypoczynkowej w Truskawiu, w tym budowa pawilonu informacyjno-edukacyjnego z toaletami,
- wytyczenie turystycznego szlaku łącznikowego między polanami Truskaw i Pociecha (będzie to alternatywa dla obecnego szlaku niebieskiego biegnącego po niezbyt przyjemnej szutrówce),
- budowa nowego przepuszczalnego parkingu z oświetleniem i monitoringiem.
Po zakończeniu prac przewidziano również działania edukacyjne i informacyjne.
Kiedy tego wszystkiego doczekamy? To oczywiście zależy od sprawności formalności. Zakończenie wszystkich prac planowane jest do końca 2027 r.
Co to jest ten „przepuszczalny parking”?
To zapewne taki zbudowany z płyt betonowych z otworami lub z kamienia tłuczonego., chodzi o to by wsiąkała woda.
i jak zwykle pies bez smyczy…
Ech te czasy pełnosprawnych gdy jeździło się do Puszcz autobusem 708, własnoręcznie zrobione kanapki ewentualnie zakupy u pani Ociepki w drewniaku przy pętli…
A szutrówka do Pociechy- cóż, dla wtajemniczonych są fajne alternatywy. Nie wiem jakim prawem janusze na grzyby tamtędy jeżdzą.