Nowe szlabany batem na kierowców rozjeżdżających Puszczę

W reakcji na coraz większą liczbę kierowców, którzy nielegalnie skracają sobie drogę przez Puszczę Kampinoską, dyrekcja KPN ustawiła niedawno nowe szlabany.

O ich pojawieniu się w lesie poinformował mnie jeden z czytelników. Gdy udałem się na miejsce, faktycznie zobaczyłem nowe bariery ustawione na drodze łączącej Kępiaste z Zaborówkiem. Oprócz nich postawiono również znaki zakazu wjazdu. 

Skąd się tam wzięły? To pytanie skierowałem się do dyrekcji KPN. Z odpowiedzi wynika, że za ustawieniem szlabanów kryje się całkiem poważna sprawa. Dotychczas ta lokalna leśna droga była udostępniona mieszkańcom wsi oraz jako dojazd do leśniczówki Rózin. Oprócz tego chętnie korzystali z niej turyści, chociażby na trasie do/z uroczyska Debły. 

Niestety, w ostatnim czasie na tej lokalnej gruntowej drodze odnotowano epizody bardzo gwałtownego wzrostu ruchu samochodowego, co niektórzy lokalni mieszkańcy określają wręcz mianem “piekła”. To głównie za sprawą korków, które coraz częściej pojawiają się na drodze wojewódzkiej 579 Kazuń – Leszno, zwanej “kampinoską gilotyną”. Ich powodów jest kilka – to m.in. weekendowi turyści odwiedzający pobliski park rozrywki w Julinku. Nie bez znaczenia jest również przeciągający się remont drogi krajowej nr 7 z Czosnowa do Płońska, który w godzinach szczytu powoduje kilometrowe korki, a te wielu kierowców próbuje omijać przez DW 579, przez sam środek Puszczy. 

Głównym winowajcą są jednak Mapy Google, które w reakcji na korki na “kampinoskiej gilotynie” zaczęły wyznaczać skrót przez wspomnianą leśną drogę! Wobec takiej sytuacji dyrekcja KPN `zdecydowała się ustawić dwa szlabany – jeden za zabudowaniami wsi Kępiaste, drugi od strony wsi Zaborówek.

Obecnie w Mapach Google nie da się już poprowadzić trasy przez szlabany

Od siebie mogę dodać obserwację, że szczególnie w okresie jesiennym droga ta była chętnie rozjeżdżana również przez grzybiarzy, który masowo zostawiali tu samochody. To dodatkowy powód, by cieszyć się z tych barier. Choć z drugiej strony – jak trafnie zauważa czytelnik – ustawienie   znaków zakazu wjazdu pośrednio uderza również w turystów, którzy chętnie korzystają z tej szutrówki. Teraz, jako że nie ma tam znakowanego szlaku, poruszanie się tą drogą staje się bowiem ewidentnie niezgodne z przepisami. W związku z tym wspomniany czytelnik zwrócił się nawet do dyrekcji KPN z pytaniem, czy ma w planach zalegalizowanie poruszania się tą ścieżką poprzez wyznaczenie wzdłuż niej szlaku. Na razie jednak takich zamierzeń Park nie ma.

Warto dodać, że od owego czytelnika dowiedziałem się też, że przedmiotowe szlabany wzbudziły wśród okolicznych mieszkańców skrajne emocje, głównie dlatego, że przez dekady mogli bez problemu korzystać z tej drogi. Początkowo irytację budziło również to, że postawieniu szlabanów nie towarzyszyło również umieszczenie znaku ślepej ulicy na wylocie drogi. Efekt był taki, że kierowcy bezmyślnie podążający za Mapami Google musieli przy szlabanie zawracać, potęgując korki i chaos. Obecnie taki znak już jednak jest i – jak słyszę od czytelnika – sytuacja w Kępiastem się uspokoiła. Nie zmienia to faktu, że część mieszkańców jest szlabanom przeciwna i wystosowała do KPN stosowną petycję.

Na tym jednak nie koniec szlabanów

Jak poinformowała mnie dyrekcja KPN, podobną barierę ustawiono niedawno także we wsi Nowa Dąbrowa, również w celu uniknięcia rozjeżdżenia drogi należącej do KPN.

Nieznany mi wcześniej szlaban dostrzegłem również na szutrówce łączącej Zaborów Leśny z Budą – tu jednak przyznaję, że nie wiem, na ile to nowość, bo jakiś czas mnie tam nie było. Pewne jest, że jeszcze rok temu bariera ta nie istniała. A wiem to stąd, że zeszłorocznej jesieni na skrzyżowaniu żółtego i niebieskiego szlaku parkowały tu zastępy grzybiarzy. Teraz jest zaś puściutko. I ten szlaban przysłuży się zatem pozytywnie kampinoskiej przyrodzie.

Słowem komentarza

Chyba nikt nie lubi barier, zakazów i ograniczeń, tym bardziej w miejscach służących odpoczynkowi. Ja jednak z nowych szlabanów się cieszę, bo pokazuje to, że dyrekcja KPN aktywnie reaguje na pojawianie się samochodów tam, gdzie być ich nie powinno – czy to z powodu wizyty w parku rozrywki lub na (nielegalnym przecież) grzybobraniu, czy przez powrót z wakacji nad morzem. Ale to również dowód na to, że presja człowieka na Puszczę Kampinoską nie dość, że już jest duża, to cały czas szybko i wyraźnie rośnie. Na usta ciśnie się zatem pytanie, czy oprócz stawiania szlabanów nie należy przejść do bardziej zdecydowanych, drastycznych i odważniejszych kroków?

Autor: Jerzy Królikowski

Dumny redaktor naczelny od 2010 roku. Miłośnik Puszczy od jeszcze dłuższego czasu. Po Kampinosie głównie biega i jeździ na rowerze

8 komentarzy do wiadomości “Nowe szlabany batem na kierowców rozjeżdżających Puszczę

  1. A nie można stawiać szlabanów z przejazdem dla rowerzystów? Nie widzę powodu żeby rowerzystom utrudniać życie, a wszystkie szlabany w Kampinosie właśnie takie są.

    1. dla rowerzystow przygotowano nowa limitowana serie mandatow model 2026 za jezdzenie poza szlakami 😂🤪😵‍💫

  2. Może warto rozważyć wykorzystanie na szerszą skalę monitoringu z kamer/fotopułapek? Sprzęt staje się coraz bardziej dostępny, miniaturowy i w cenach do zaakceptowania. Fakt, że wybryk może zostać nagrany i stanowić dowód np. do wystawienia mandatu może ostudzić pomysły quadowców śmigających bezkarnie np. po łąkach czy rowerzystów na single trackach, niszczących wydmy.

  3. Autor ma chyba fobie grzybiarską. W Zaborowie Leśnym parkowali spacerowicze, przy spacerze z dziećmi parkowanie w Budzie gdzie poza owcami (pewnie też nielegalne) nie ma nic ciekawego w promieniu 2 km jest bez sensu.

    Swoją drogą zakaz wjazdu do Budy nawet dla klientów tamtejszej agroturystyki jest na złość mieszkańcom? I po co znak zakazu wjazdu do Budy od strony Zaborowa Leśnego skoro tam nie można inaczej dojechać niż przez Budę?

  4. Może zaskoczę, ale bardzo lubię grzybobranie. Ale w parku narodowym powinno być tępione z całą mocą

  5. w koncu jakies dzialania. poprosze szlaban na drodze Łubiec – Grabina – Korfowe to tez skrot pokochany przez 'turystow’ i grzybiarzy

  6. A może dobrym pomysłem byłoby zwrócenie się do Google z prośbą o usunięcie leśnej drogi z dostępnych tras?

    To też dobry pomysł na artykuł. Różne aplikacje w różny sposób sugerują przemierzanie Puszczy. Mapy.com bazują na oficjalnych szlakach, ale np. w alltrails jest z tym różnie. Takich popularnych aplikacji jest kilka. Ktoś z KPN mógłby się wziąć za wersyfikację udostępniania szlaków przez twórców map turystycznych.

    Co do grzybiarzy i innych leśnych zbieraczy, całe mnóstwo łazi przy Truskawiu niedaleko Cyganki, do tego Wiersze, jarający przy cmentarzu rowerzyści, podobnie przy mostku na Kanale Zaborowskim. Jak długo chodzę po Puszczy, tak nigdy nie widziałem strażników. A przecież duże wiadra widać z daleka, nie trzeba wchodzić do lasu, wystarczy posiedzieć w samochodzie na parkingu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *