Dzięki środkom unijnym toczą się właśnie prace nad modernizacją dwóch kampinoskich jazów. Pozwoli to jeszcze skuteczniej zatrzymywać wodę w Puszczy podczas suchszych okresów – takich, jaki mamy choćby obecnie.
Jak informuje Kampinoski Park Narodowy, końca dobiega właśnie remont jazu w Nowej Dąbrowie (okolice obszaru ochrony ścisłej Żurawiowe) i rozpoczyna remont jazu w Zamościu. Remonty pozwolą na prawidłowe piętrzenie wód zgodnie z pozwoleniami wodnoprawnymi oraz skuteczne przeciwdziałanie osuszaniu kampinoskich mokradeł kanałem Łasica.
Prace na obu obiektach obejmują jedynie odtworzenie funkcjonalności technicznej jazów. Nie będą zmieniane żadne parametry ani zasady piętrzenia wód. Ale nawet mimo to owe remonty są dobrą wiadomością. Jak bowiem informowałem w kwietniu br., dyrekcja KPN sama przyznaje, że stan kampinoskiej infrastruktury piętrzącej nie jest najlepszy. Przykładowo, aż 3 jazy (w tym wspomniany wyżej w Zamościu) mimo opuszczonych zasów wcale nie piętrzą wody.
Na czas wykonywania prac wykonawca może zasypać kanał, aby umożliwić roboty w dnie kanału i jazu bez wody. W takiej sytuacji woda będzie stale pompowana, aby zachować swobodny przepływ wód kanałem Łasica. Po wykonaniu remontów jazy w dalszym ciągu pozostaną w zarządzie Wód Polskich, które podejmują ostateczne decyzje o terminach piętrzenia wód.
Remonty realizowane są na zlecenie KPN i są w całości finansowane ze środków UE z projektu MERLIN.
fot. KPN/Facebook