Puszcza Kampinoska wciąż pełna naukowych niespodzianek

Głównym celem projektu „Kampinoskie Bagna II” jest podniesienie poziomu wód puszczańskich mokradeł. Ale przy okazji pozwala on lepiej poznać tutejszą przyrodę.

Przypomnijmy, że „Kampinoskie Bagna II” to projekt o wartości 5,34 mln euro, który przewiduje szereg różnorodnych działań ukierunkowanych na ochronę tytułowych mokradeł. Wśród zadań planowanych do realizacji jest nie tylko wznoszenie budowli hydrotechnicznych spiętrzających wodę lub spowalniających jej odpływ, ale także wykup gruntów czy tępienie gatunków inwazyjnych i wspomaganie tych chronionych. Projekt jest kontynuacją podobnego przedsięwzięcia o nazwie „Kampinoskie Bagna”, który kosztem 4,3 mln euro realizowany był w latach 2013-2019.

Nim jednak zabrano się do tych zasadniczych działań, przeprowadzono szczegółowy monitoring kampinoskiej przyrody. Oczywiście koncentrował się on przede wszystkim na hydrologii tego obszaru, ale badaniami objęto także przyrodę ożywioną: płazy, malakofaunę (mięczaki) czy inwazyjne ssaki. Niektóre rezultaty tych analiz są całkiem ciekawe.

Jak czytamy na stronie projektu, interesująco prezentują się chociażby efekty monitoringu inwazyjnych ssaków. Na jego potrzeby w Kampinoskim Parku Narodowym rozmieszczono pułapki na wizona amerykańskiego, szerzej znanego pod nazwą norka. Jak wskazuje już sama nazwa tego zwierzaka, nie jest on typowy dla europejskiej przyrody, natomiast jest on w naszym kraju masowo hodowany na futra. Niektórym norkom udaje się uciec z tych hodowli i z mniejszym lub większym powodzeniem funkcjonować w polskiej dziczy, szkodząc jednak przy okazji rodzimym gatunkom.

Co jednak ciekawe, we wspomnianych pułapkach w KPN często lądowały nie wizony, ale… koty. „Świadczy to o znaczącej roli tego drapieżnika w Puszczy Kampinoskiej, potencjalnie silnie zaburzającej równowagę ekologiczną” – czytamy na stronie projektu.

Kolejna ciekawostka dotyczy clue projektu, czyli hydrologii. „Mimo mokrego roku 2021 przepływy w kanałach były minimalne, co potwierdza wcześniejsze analizy, że 85-90% wody ucieka z parku poprzez parowanie oraz w mniejszym stopniu infiltrację wód opadowych, które zasilają głębokie poziomy wodonośne. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt stopniowo wydłużającego się okresu wegetacyjnego (krótsze zimy/wzrost globalnej temperatury powietrza), co przekłada się na wydłużony czas pobierania wody przez rośliny” – ustalili uczestnicy projektu.

Autor: Jerzy Królikowski

Dumny redaktor naczelny od 2010 roku. Miłośnik Puszczy od jeszcze dłuższego czasu. Po Kampinosie głównie biega i jeździ na rowerze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.