Czy jest szansa na odcinkowy pomiar prędkości na kampinoskiej drodze śmierci?

Dzięki internetowej petycji w sprawie wprowadzenia odcinkowego pomiaru prędkości na drodze 579 o problemie tej niebezpieczniej trasy przecinającej Kampinoski Park Narodowy wreszcie zrobiło się głośno. Tylko czy postulat ma szansę na realizację? Zapytałem o to administratora drogi.

Gdy piszę tę słowa, pod internetową petycją ws. wprowadzenia OPP na DW 579 jest już ponad 3 tys. podpisów! Nie przypominam sobie wcześniej takiego pospolitego ruszenia w jakiejkolwiek sprawie związanej z Puszczą Kampinoską. Nie powinno to jednak dziwić, bo i problem jest poważny. Kamyczkiem, który ruszył tę społeczną lawinę, był niedawny przypadek śmiertelnego potrącenia wilka, opisany na Facebooku Kampinoskiego Parku Narodowego.

Ale trzeba pamiętać, że i zwierzęcych, i ludzkich ofiar na tej drodze było w mijających latach znacznie więcej. Niewątpliwie, gdyby wszystkie pojazdy przestrzegały obowiązującego tam ograniczenia prędkości do 60 km/h, wypadków byłoby znacznie mniej. OPP wydaje się zatem dobrym pomysłem. Tylko pojawiają się wątpliwości, czy ma w ogóle szansę na realizację.

Problem adresata

Pierwsza wątpliwość dotyczy adresata petycji, a jest nim Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego. Tylko czy jest on w ogóle władny, by ustawić OPP? Jak odpowiada Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich, „Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego oraz Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Warszawie nie posiadają prawnych możliwości wprowadzenia odcinkowego pomiaru prędkości”. Krótkie wyszukiwanie w Google’u to potwierdza: założenie OPP leży w gestii jedynie Inspekcji Transportu Drogowego.

Oczywiście, fakt ten nie sprawia, że petycja traci sens. Gdyby UMWM przekazał wszystkie podpisy do ITD wraz z własną rekomendacją wprowadzenia OPP, z pewnością byłby to dla Inspekcji ważny argument, by potraktować ten problem priorytetowo. Tylko czy po stronie Urzędu Marszałkowskiego jest taka polityczna wola? Zadałem to pytanie MZDW, ale niestety nie udzielono mi odpowiedzi.

A taki dodatkowy nacisk na ITD jest w mojej ocenie bardzo ważny, bo wprowadzenie OPP na tym odcinku byłoby nietypowe. Jak na razie tego typu rozwiązania instalowane są bowiem jedynie na drogach krajowych, a nie wojewódzkich.

Na marginesie warto odnieść się do niedawnego artykułu, jaki ukazał się w serwisie SpidersWeb. Otóż autor wpisu twierdzi, że wprowadzenie OPP na tym odcinku może mieć skutki przeciwne od zamierzonych. Wszystko dlatego, że system nie będzie obejmował kierowców wjeżdżających z bocznych kampinoskich dróg. W teorii racja, w praktyce – nie bardzo. Sęk w tym, że tych bocznych dróg – owszem – jest dość sporo, tyle że ruch jest tam znikomy. OPP składający się z dwóch punktów pomiarowych spokojnie obejmie zatem przynajmniej 90% pojazdów jadących całym odcinkiem objętym pomiarem.

Administrator raczej bez pomysłu

W swoim mailu zapytałem również Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich, czy ma planach jakiekolwiek inne działania, które zwiększą bezpieczeństwo zwierząt, pieszych i rowerzystów na kampinoskim odcinku drogi 579. Niestety, plany są mało ambitne: „Gmina Leszno planuje wiosną 2022 r. rozpocząć prace związane z budową ścieżki rowerowej na odc. Julinek – Kępiaste. Ponadto, Gmina Czosnów planuje również budowę ścieżki rowerowej na odc. 7+064 Cybulice Duże do km 13+700 Kiścinne”.

Dla rowerzystów to dobra wiadomość, ale dla zwierząt sytuacja pozostaje bez zmian.

Problem wagi ciężkiej, czyli tiry

Jedną z decyzji, która miała zwiększyć bezpieczeństwo na DW 579, było wprowadzenie zakazu ruchu pojazdów ciężarowych. A dla nich odcinek ten jest bardzo atrakcyjnym sposobem ominięcia wiecznie zakorkowanej stolicy. Każdy jednak, kto tędy jechał, doskonale wie, że mimo zakazu tiry pędzą tędy w ilościach hurtowych. Co ważne, po części jadą tędy legalnie, bo niektóre z nich posiadają stosowne zezwolenie wydawane przez MZDW.

Zaciekawiło mnie zatem, jakie warunki trzeba spełnić, by owo zezwolenie otrzymać. Otóż kluczowe jest złożenie „kopii dokumentów potwierdzających konieczność dojazdu do posesji zlokalizowanych przy drodze woj. nr 579 na obszarze gmin: Leszno, bądź Czosnów”.

No i teraz zagadka: jak myślicie, ile jest takich pojazdów, które muszą dojeżdżać do tych posesji? Ja stawiałem, że maksymalnie kilkadziesiąt. Otóż – jak informuje MZDW – tylko od początku tego roku wydano 1636 identyfikatorów zezwalających na przejazd drogą wojewódzką nr 579! Liczba ta świadczyłaby o tym, że wzdłuż tej drogi mamy raczej kilometry magazynów, a nie spokojne łąki i lasy.

Śmiem zatem postawić tezę, że zakaz ruchu pojazdów ciężarowych na tym odcinku jest kompletną fikcją. Może zatem w ramach zapewnienia bezpieczeństwa w tym rejonie warto zaostrzyć warunki wydawania tych pozwoleń?

Oczywiście mam świadomość, że ciężarówki odpowiadają tylko za część kolizji ze zwierzętami na tej drodze. Niemniej jednak trudno uznać sznur tirów sunących przez środek parku narodowego za rzecz normalną.

Dlaczego nie z grubej rury, czyli przejście dla zwierząt

W internetowych dyskusjach o tej drodze często pojawia się propozycja wybudowania przejść dla zwierząt, znanych choćby z autostrad. Koncepcja ta ma jednak dwie podstawowe wady. Pierwsza to oczywiście koszty idące w miliony złotych, a ani KPN, ani MZDW do bogatych instytucji nie należą.

Drugi powód wyjaśnił mi natomiast kilka lat temu jeden z pracowników KPN-u. Otóż wybudowanie przejścia dla zwierząt na tej drodze wymagałoby jej równoczesnego ogrodzenia na całym odcinku przez Park. To by zaś sprawiło, że de facto pod względem przyrodniczym mielibyśmy nie jedną, ale dwie Puszcze Kampinoskie.

Podsumowując, sprawa z zapewnieniem bezpieczeństwa na kampinoskim odcinku DW 579 jest skomplikowana i nie będzie łatwo jej rozwiązać. Niemniej jednak warto ją nagłaśniać, choćby poprzez podpisywanie wspomnianej petycji. Jeśli zatem jeszcze tego nie zrobiliście, kliknijcie w ten link.

Autor: Jerzy Królikowski

Dumny redaktor naczelny od 2010 roku. Miłośnik Puszczy od jeszcze dłuższego czasu. Po Kampinosie głównie biega i jeździ na rowerze

1 komentarz do wiadomości “Czy jest szansa na odcinkowy pomiar prędkości na kampinoskiej drodze śmierci?

  1. Absolutnie sensowna inicjatywa OPP. jako użytkownik i samochodowy i sporadycznie przekraczający ją pieszy popieram i sercem i podpisem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.