Spokojnie, to tylko statystyka, czyli o sporym spadku liczby kampinoskiej zwierzyny

Tylko w ciągu roku populacja łosia spadła o 1/3, sarny – o połowę, a bobra – aż o 2/3! Takie sensacyjne wyniki przynoszą najnowsze dane statystyczne dotyczące kampinoskiej przyrody. Kampinoski Park Narodowy jednak uspokaja – to wcale nie efekt katastrofy ekologicznej, a jedynie zmiany sposobu liczenia zwierząt.

Jak co roku na początku grudnia tak i tym razem zajrzałem do najnowszego wydania rocznika statystycznego „Ochrona przyrody” publikowanego przed Główny Urząd Statystyczny. Zwykle porównanie statystyk z bieżącego roku i lat poprzednich wykazywały zmiany rzędu kilku-kilkunastu procent, a większe wzrosty i spadki można było dostrzec co najwyżej w trendzie wieloletnim. W tym roku liczby wyglądają jednak tak, jakby przez Puszczę Kampinoską przeszło masowe wymieranie. I tak, populacja sarny i lisa spadła aż o 50%, bobra – o 63%. Niechlubną rekordzistką jest wydra, której populacja skurczyła się aż o 73%.

A co z symbolem Parku, czyli łosiem? Tu również liczby prezentują się niepokojąco – spadek populacji wyniósł bowiem aż 37%! Oznaczałoby to, że liczebność tego gatunku jest najniższa, odkąd monitoruję te statystyki, czyli od 2009 roku!

Co mogło spowodować tak drastyczne zmiany? Spadki rzędu kilkunastu procent można jeszcze tłumaczyć naturalnymi fluktuacjami – migracjami, działalnością drapieżników, gorszą dostępnością żywności czy mniej sprzyjającymi warunkami pogodwymi w danym roku. Ale za tak sporymi zmianami muszą stać jakieś inne czynniki. Jakie?

Z tym pytaniem zwróciłem się do dyrekcji Kampinoskiego Parku Narodowego. W krótkiej odpowiedzi KPN wyjaśnia, że przyczyna tych zmian jest błaha, a mianowicie stoi za nią modyfikacja sposobu liczenia zwierząt. W latach poprzednich liczby przekazywane do GUS-u obejmowały populację zarówno w granicach KPN, jak i w otulinie Parku. W tym roku zdecydowano się zaś podawać tylko tę pierwszą wartość. W praktyce oznacza to, że tegorocznych danych nie ma sensu porównywać z latami poprzednimi. Trzeba się więc wstrzymać do przyszłego roku i (o ile metodologia liczenia zostanie utrzymana) dopiero wtedy będzie można powiedzieć coś więcej o kondycji kampinoskiej zwierzyny.

Autor: Jerzy Królikowski

Dumny redaktor naczelny od 2010 roku. Miłośnik Puszczy od jeszcze dłuższego czasu. Po Kampinosie głównie biega i jeździ na rowerze

2 komentarze do wiadomości “Spokojnie, to tylko statystyka, czyli o sporym spadku liczby kampinoskiej zwierzyny

  1. Populacja dzika, mimo zmiany metodologii liczenia i tak sie zwiekszyla. 🙂 Ale te liczby chyba rzeczywiscie sa sztucznie zanizone, bo 10 lat temu, kiedy oficjalnie dzikow bylo ponad tysiac, nie spotykalem ich w parku tak czesto jak ostatnio. To oczywiscie tylko subiektywne wrazenie, ale buchtowiska tez widuje chyba czesciej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *