Od 26 czerwca 2026 r. kierowcy korzystający z parkingu w Roztoce muszą liczyć się z opłatami za postój. To pierwszy płatny parking na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego.
Obsługę systemu prowadzi firma EUROPARC, a na miejscu uruchomiono parkometr. Za każdą rozpoczętą godzinę postoju samochodu osobowego trzeba zapłacić 5 zł, natomiast autobusów i kamperów – 10 zł. Całodzienny postój kosztuje odpowiednio 30 i 60 zł. Dostępny jest również miesięczny abonament dla samochodów osobowych w cenie 150 zł, który można wykupić w aplikacji ePark. Płatności można dokonywać kartą, BLIK-iem oraz innymi elektronicznymi metodami.
Wprowadzenie opłat oznacza realizację zapowiadanych od kilku miesięcy zmian. Dyrekcja Kampinoskiego Parku Narodowego już wiosną rozpoczęła poszukiwanie operatora systemu poboru opłat, wskazując, że docelowo obejmie on parkingi w Roztoce i Granicy. W czerwcu podpisano umowę z firmą EUROPARC, która odpowiada za obsługę systemu.
Jak wyjaśnia dyrekcja parku, decyzja o wprowadzeniu opłat jest związana z rosnącą liczbą odwiedzających oraz zwiększającymi się kosztami utrzymania infrastruktury turystycznej, obejmującej m.in. parkingi, toalety, wywóz odpadów i bieżące naprawy. Środki uzyskane z opłat mają być przeznaczane na utrzymanie infrastruktury turystycznej oraz działania związane z ochroną przyrody na terenie parku.
Zgodnie z regulaminem opłatę należy uiścić niezwłocznie po wjeździe na parking. Obowiązuje ona wszystkich użytkowników, również osoby z niepełnosprawnościami. Bilet parkingowy lub potwierdzenie abonamentu należy umieścić w widocznym miejscu za przednią szybą pojazdu. Parking pozostaje niestrzeżony, a za naruszenie regulaminu może zostać naliczona opłata dodatkowa w wysokości 250 zł.
Na razie płatny jest wyłącznie parking w Roztoce. Kampinoski Park Narodowy zapowiada, że opłaty na parkingu w Granicy zostaną wprowadzone po uzyskaniu wymaganych decyzji administracyjnych.
Zmiany dotyczą także okolicznych atrakcji turystycznych. Od 29 czerwca płatny stanie się również parking dla samochodów osobowych przy Julinek Park w Julinku. Całodzienny postój będzie kosztował 15 zł. Zarządcy obiektu przypominają jednocześnie o możliwości dojazdu transportem publicznym oraz uruchomieniu bezpłatnego autobusu kursującego w weekendy wakacyjne na trasie Leszno – Julinek – Leszno.
5 zł za każdą godzinę postoju na leśnym parkingu? Nieźle zważywszy, że jeśli już się jedzie do tak odległego miejsca w puszczy, to nie na krótki wypad na ścieżkę przy parkingu.
Powodzenia w dojeździe zbiorkomem do Roztoki XD Zwykły skok na kasę.
I bardzo dobrze, chcemy mieć Puszczę musimy o nią dbać. Gdyby rząd przekazywał normalne pieniądze na pielęgnację i utrzymanie Parku Narodowego Kampinoskiego to być może nie trzeba byłoby robić płatnych parkingów.
Jeżeli według Ciebie to ma być sposób na zastąpienie państwego finansowania KPN to proponuję obowiązkową codzienną opłatę za codzienne korzystanie z korzyści mieszkania w pobliżu puszczy przez mieszkańców z gmin puszczańskich i otuliny.
A ile według Pana to są „normalne pieniądze”? Tak konkretnie – ile wg Pana brakuje w budżecie rocznym KPN? I czy opłaty parkingowe pokryją ten brak? Każda państwowa instytucja zawsze powie, że ma za mało.
Wczoraj przechodziłem koło Roztoki pierwszy raz odkąd jest płatny parking. Stało 1 auto. Owszem w tygodniu koło południa nigdy nie było dużo aut, ale kilka sztuk zawsze było. Mamy więc kilkukrotny spadek.
***
Ps. Czy moderator strony może jakoś odróżnić mnie od innej osoby, która podpisała się takim samym nickiem jak ja?
To drożej, niż podobne parkingi leśne i górskie w Alpach w Szwajcarii, gdzie płaci się najczęściej nic, a czasem 5 CHF za dobę.
Takie działania doprowadzą do tego, że ludzie będą wjeżdżać w drogi na skraju lasu, by tam bezpłatnie parkować, często w miejscach, gdzie nie powinni. To przyczyni się tylko do ich większego niszczenia. Lasy są nasze (państwowe), czyli społeczeństwa. Dostęp do nich powinien być wolny i bezpłatny, w tym wydzielone bezpłatne tereny parkingowe dla nas, właścicieli. Rząd ściąga z nas w różnej formie setki rodzajów podatków, by zasilić budżet, z którego powinny być prawidłowo finansowane nasze lasy, bo my za to płacimy. Jak widać, źle budżetem gospodaruje, ponieważ nie zaspokaja potrzeb w tym zakresie. Te opłaty parkingowe to forma podwójnego, dodatkowego opodatkowania właściciela lasów, czyli nas. To chore. Tak, jakby kazać płacić właścicielowi domu za parkowanie na swojej posesji. Złe gospodarowanie naszymi pieniędzmi próbuje się „załatać” dodatkowym czesaniem frajerów, w tym wypadku każdego z nas, właścicieli. Żałosna manipulacja. Nie powinniśmy się na godzić na wprowadzanie tego typu coraz to nowych opłat w coraz to nowych dziedzinach (drenaż naszych kieszeni), bo milcząca zgoda na takie działania pociągnie bezkarne wprowadzanie następnych i następnych.