Szlak przez dawną atomową kwaterę dowodzenia formalnie otwarty

Atomowa kwatera dowodzenia

Długi bożonarodzeniowy weekend był pierwszą okazją, by większe rzesze turystów mogły przespacerować się nowootwartą ścieżką edukacyjną biegnącą przez teren dawnej atomowej kwatery dowodzenia.

Trasa, choć krótka (około 2 km), jest godna polecenia. Szlak jest dobrze oznaczony (biało-czarnym kwadratem) więc nie powinniśmy zbłądzić. Ruszamy z parkingu w Łomiankach-Dąbrowie, by po krótkim odcinku opuścić czarny pieszy szlak i wejść na zniszczony asfalt – ten doprowadzi nas do podnóża Łużowej Góry, gdzie rozpościera się otwarty, pokryty piachem teren.

Jeszcze do 2017 roku były tu ruiny wznoszonej od lat 60. atomowej kwatery dowodzenia. Z pozoru wyglądały jak zwykła szkoła „tysiąclatka”, ale pod ziemią kryły się rozległe betonowe bunkry. Ostatecznie obecny właściciel terenu – Kampinoski Park Narodowy, postanowił zburzyć nadziemne obiekty, a te podziemne pozostawić wyłącznie dla nietoperzy. To właśnie dlatego, wchodząc na teren AKD, po lewej stronie zobaczycie spory mural przedstawiający tego skrzydlatego ssaka.

Dalej waszą uwagę zwróci spora ilość piachu. Już wiosną powinny tu zostać nasadzone murawy napiaskowe, teren ten zmieni się zatem nie do poznania. Przez piach przejdziemy bardzo łatwo, bo biegnie po nim kładka dochodząca do stromego stoku Łużowej Góry – z niego również zejdziemy bez problemu, bo po schodkach. Dodajmy, że przy kładce – jak na ścieżkę edukacyjną przystało – rozmieszczono kilka tablic informacyjnych.

Po chwili dochodzimy do mogiły, gdzie pochowano 39 osób rozstrzelanych przez niemieckich żołnierzy w 1942 roku. Zaraz za nią skręcamy w prawo, powracając do czarnego pieszego szlaku. Stąd możemy albo wrócić do parkingu (zaliczając około 3-kilometrową pętlę), albo udać się w dalszą wycieczkę, kierując się do węzła szlaków w Nadłużu (tu właśnie kończy się ścieżka edukacyjna).

Autor: Jerzy Królikowski

Dumny redaktor naczelny od 2010 roku. Miłośnik Puszczy od jeszcze dłuższego czasu. Po Kampinosie głównie biega i jeździ na rowerze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *