Po grzybki-halucynki do Puszczy Kampinoskiej

Fot. KSP

W 2012 roku najczęściej odwiedzanym newsem na tym blogu była wiadomość o lądowaniu UFO w okolicach Leoncina. Cóż… właśnie się okazało, jaka była najprawdopodobniej faktyczna przyczyna całego tego głośnego zdarzenia.

Oto bowiem Komenda Stołeczna Policji donosi w oficjalnym komunikacie prasowym: „25-latka została zatrzymana przez bielańskich kryminalnych za posiadanie środków psychotropowych. Podczas przeszukania jej mieszkania, funkcjonariusze znaleźli kilka gramów grzybków halucynogennych. Kobieta już usłyszała zarzuty. Grozi jej teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności”.

Skąd miała grzybki? Jak wyjaśnia KSP – „z Kampinosu”, czyli – jak mniemam – z Puszczy Kampinoskiej. Kolejny raz bogactwo przyrody tego pięknego zakątka Mazowsza mnie zaskoczyło!

Jak czytamy dalej w komunikacie:

Bielańscy kryminalni dostali informację, że w lokalu przy ulicy Włościańskiej mieszka kobieta mająca związek ze środowiskiem narkotykowym. Policjanci niezwłocznie postanowili sprawdzić tę informację i udali się we wskazane miejsce. W lokalu przebywało kilka osób, w tym 25-letnia kobieta, która była właścicielką grzybków halucynogennych. Funkcjonariusze znaleźli je w kuchni na szafce. Łysiczki lancetowate 25-latka osobiście zbierała je w Kampinosie i suszyła. Miały być dodatkiem do zupy.
Kryminalni zabezpieczyli ponad 5 gramów grzybków, a kobietę zatrzymali. 25-latka już usłyszała zarzut za posiadanie substancji psychotropowych wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Teraz grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.

I już się nie dziwię, skąd każdej jesieni w Puszczy Kampinoskiej taka inwazja grzybiarzy!

Autor: Jerzy Królikowski

Dumny redaktor naczelny od 2010 roku. Miłośnik Puszczy od jeszcze dłuższego czasu. Po Kampinosie głównie biega i jeździ na rowerze

5 komentarzy do wiadomości “Po grzybki-halucynki do Puszczy Kampinoskiej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.