Tak, sezon komarowy w pełni! Wystarczy przejechać się rowerem z otwartymi ustami przez bagno, żeby się nieco najeść tych złośliwych owadów. Na wydmach, na szczęście, jest nieco lepiej. Tym niemniej w bagnach pozostaje jeszcze sporo wody, więc komarów na pewno nie będzie ubywać! Wujek dobra rada radzi więc… do Puszczy Kampinoskiej bez offa czy czegoś podobnego ani rusz. Nawet na rowerze. A nóż rower się popsuje i mimowolnie staniemy się honorowymi dawcami krwi 🙂